Przepraszam bardzo, że nie pisałem do Was, ale nie miałem czasu ;c
Opowiem Wam o wczorajszym dniu :
Byłem na mieście z Bartkiem i Patrykiem. Poszliśmy sobie na BP, kupiłem sobie lizaczka. Poszliśmy na myjnie i wrzuciliśmy 1 zł. Bartek włączył "mycie pianą" i woda zaczęła tryskać na wszystkie strony.
My uciekamy, policja jedzie na sygnale. Zaczynamy się zachowywać normalnie. Przechodzimy koło bloku mojej babci i wujka który u niej mieszka , a wujek się rozbiera w oknie, zaczynamy się śmiać. Mi wypadła szczęka , zacząłem ja nastawiać i się udało :) Była to fajna przygoda i jeszcze raz przepraszam, że się tyle nie odzywałem.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń